,,Czy Polska będzie kupować prąd z elektrowni atomowych z zagranicy? Atomowe rozgrywki w regionie”, Gazeta Giełdy Parkiet/elektrownia-jadrowa.pl
25.03.10
Przygotowania do budowy siłowni jądrowej wkroczyły w kolejną fazę: 19 marca Polska Grupa Energetyczna przejęła od Ministerstwa Gospodarki dokumentację dotyczącą rekomendacji dla najlepszych miejsc do budowy elektrowni. W nadchodzących miesiącach dokonany zostanie ostateczny wybór.

Jednak już teraz wiadomo, że nasi sąsiedzi wyprzedzą Polskę. Przed 2020-21 rokiem, kiedy ma ruszyć pierwsza elektrownia na naszym terytorium, niedaleko naszych granic powstać może kilka bloków jądrowych.
Zdecydowane działania w tej sprawie podejmuje w ostatnim czasie strona rosyjska. Rosjanie rozpoczęli już postępowanie transgraniczne w sprawie budowy elektrowni atomowej w Kaliningradzie. Dzięki rozpoczęciu tej procedury mieszkańcy województwa podlaskiego mogą wyrazić swoją opinię w sprawie planów budowy Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej (będzie ona zlokalizowana blisko Warmii i Mazur, tzw. Zielonych Płuc Polski). Jak podała niedawno PAP, Polacy - za pośrednictwem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku – swoje uwagi mogą zgłaszać do 9 kwietnia.
Rosja przygotowuje się do budowy dwóch bloków energetycznych, o mocy około 1200 megawatów każdy. Prace konstrukcyjne potrwają 6-8 lat. Jednostka zostanie zlokalizowana nad Niemnem, nieopodal granicy z Litwą.
Niedaleko od granic województwa podlaskiego planowana jest druga elektrownia atomowa – z tym że w Ostrowcu na Białorusi. Ta jednostka ma wykorzystywać dwa bloki o mocy 1000 MW, wyprodukowane przez Rosjan. Według informacji dostępnych w mediach, pierwszy z bloków powinien ruszyć w 2016 roku, a drugi dwa lata później. Budowa wzbudza coraz większe kontrowersje w regionie – sprzeciw zgłaszają Litwini, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Białoruska siłownia ma być zlokalizowana, podobnie jak ta w Kaliningradzie, bardzo blisko litewskiej granicy. Będzie pobierać wodę z Wilii, rzeki przepływającej przez stolicę Litwy – Wilno.
Obawy Litwinów budzą nie tylko względy środowiskowe. Chodzi głównie o rosnącą groźbę całkowitego uzależnienia od dostaw prądu z Rosji lub krajów z nią współpracujących. Litwa wygasiła już elektrownię atomową w Ignalinie i chociaż przystępuje do budowy nowej jednostki, to jest dopiero na etapie ustalania składu konsorcjum, które przystąpi do prac konstrukcyjnych.
Jednak nie tylko nasi północno-wschodni sąsiedzi mogą wyprzedzić nas w budowie elektrowni atomowych. Również na południu gruszek w popiele nie zasypuje CEZ. Czeski koncern zamierza do 2020 r. uruchomić dwa nowe bloki (po 1000 MW) w pracującej już elektrowni w Temelinie. CEZ jest jednocześnie udziałowcem spółki, która wybuduje nową elektrownię w Słowackich Bohunicach.
O konieczności nowego spojrzenia na działanie elektrowni atomowych na swoim terytorium mówią także Niemcy. Wciąż trwają dyskusje na poziomie politycznym, choć daleko od ostatecznych decyzji w sprawie ewentualnej budowy. W ubiegłym roku zapadła decyzja, że nie będą zamykane działające już bloki. To oznacza stopniowy wzrost poparcia dla technologii jądrowej w Niemczech.
Kalendarz wydarzeń
| Mon | Tue | Wed | Thu | Fri | Sat | San |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 |
Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony.
Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.