„Kryteria inwestycji w sektorze atomowym muszą być pozbawione uznaniowości”, Ireneusz Chojnacki, wnp.pl

Prawnicy apelują, żeby kryteria wszelkich zezwoleń, jakie będzie musiał uzyskać inwestor chcący budować elektrownię atomową, zostały z góry bardzo precyzyjnie określone, bo od tego będzie zależało uzyskanie finansowania inwestycji.

Założenia projektu ustawy o energetyce jądrowej zostały przygotowane. Są publicznie dostępne od połowy sierpnia. Prawnicy zwracają uwagę, że jest kilka kluczowych kwestii, od których będzie zależało nie tylko tempo prowadzenia projektu budowy elektrowni, ale także sprawy tak podstawowe jak możliwość organizacji finansowania. Specjaliści apelują przede wszystkim, żeby kryteria wszelkich zezwoleń jakie będzie musiał uzyskać inwestor chcący budować elektrownię atomową zostały z góry bardzo precyzyjnie określone.
- Na tym etapie założenia do ustawy o energetyce jądrowej są ze swojej natury bardzo ogólne. Niemniej należy wskazać, że występuje wielość zezwoleń w procesie inwestycyjnym, co samo w sobie nie jest niczym złym , ale później już na etapie pisania projektu ustawy i w samej ustawie należy zapewnić, żeby kryteria uzyskiwania każdego kolejnego pozwolenia w procesie inwestycyjnym były bardzo jasno określone i żeby było jak najmniej uznaniowości organów administracyjnych w tym procesie. Jeżeli chce się myśleć o jakimkolwiek finansowaniu zewnętrznym poza państwem polskim, w szczególności o finansowaniu dłużnym, to te kryteria zezwoleń muszą być bardzo jasno z góry określone - oceniła mecenas Karolina Siedlik, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna uczestnicząca w panelu o energetyce jądrowej, który się odbył w ramach VII Kongresu Nowego Przemysłu.

Tempo prowadzenia każdej inwestycji w oczywisty sposób zależy od uwarunkowań prawnych w jakich przychodzi ją realizować. Z projektu programu energetyki jądrowej dla Polski wynika, że przepisy określające zasady funkcjonowania tego biznesu w Polsce powinny być uchwalone do połowy 2011 roku. To warunek konieczny, żeby pierwsza elektrownia jądrowa mogła ruszyć w 2022 roku, a w wariancie agresywniejszym, który ciągle bierze pod uwagę inwestor, czyli PGE, w 2020 roku. Eksperci zwracają jednak uwagę, że wdrożenie programu jądrowego może się znacznie opóźnić jeśli zabraknie zdecydowania w wyborze technologii.

- Jeżeli spojrzymy na Czechy, czy na Węgry to zdamy sobie sprawę z tego , że te kraje mają jasno określony pogląd dotyczący tego jakiego rodzaju reaktor będzie u nich wykorzystywany. Jeżeli chodzi o negatywny przykład to jest to Bułgaria. W Bułgarii mieliśmy bardzo dobre doświadczenia dotyczące rosyjskich reaktorów WWER. Rząd podjął decyzję, żeby zbyt demokratycznie się zachować i wprowadził bardzo szeroki przetarg uwzględniający kilka rodzajów reaktorów. To w naszym przypadku prowadzi do opóźnień o 2-3 lata, prowadzi do różnego rodzaju potyczek politycznych i nie ma żadnego pozytywnego wyniku - mówił mecenas Kostadin Sirleshtov, partner CMS Cameron McKenna w Bułgarii uczestniczący w sesji o energetyce jądrowej podczas VII Kongresu Nowego Przemysłu.

Oznacza to, że prawdopodobnie to nie wydarzenia następnych lat, ale wręcz najbliższych miesięcy będą decydowały o tym w jakim tempie dalej potoczą się losy programu energetyki jądrowej w Polsce i tym samym budowy pierwszej elektrowni atomowej, co ma zrobić PGE.
- To co wydarzy się w ciągu najbliższych 2-3 lat, a może nawet to co wydarzy się w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy zdeterminuje tak naprawdę sposób realizacji tego projektu. Do momentu dopóki nie będziemy mieli pewności co do ram prawnych w jakich będziemy realizować projekt, dopóki nie będziemy mieli podstawowych danych wejściowych dopóty nie będziemy w stanie poważnie odpowiedzieć na pytanie o termin uruchomienia elektrowni - ocenił Witold Drożdż, wiceprezes PGE Energetyka Jądrowa w trakcie dyskusji o energetyce jądrowej podczas VII Kongresu Nowego Przemysłu.

Drożdż powiedział też, że wybór przez PGE jednej technologii jądrowej to jest jeden ze scenariuszy rozpatrywany przez PGE, ale decyzja w tej sprawie nie zapadła. Nie pozostawił też złudzeń, że nawet na krótką listę lokalizacji elektrowni jądrowej tak naprawdę przyjdzie poczekać jeszcze kilka ładnych miesięcy.
- Dzisiaj jednym z obszarów naszej szczególnej aktywności są prace w zakresie badania potencjalnych lokalizacji. Korzystając z dorobku przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki staramy się w kilku referencyjnych lokalizacjach przyjrzeć jak różne badane przez nas technologie mogą się tam sprawdzić. To jest jednak tak ,że zapewne dopiero gdzieś w połowie przyszłego roku, gdy będą podstawowe dane wyjściowe w postaci ram programów prawnych, będziemy w stanie przystąpić do sporządzenia krótkiej listy lokalizacji - ocenił wiceprezes Witold Drożdż.

Natomiast eksperci CMS Cameron McKenna namawiali do zdecydowania w przypadku wyboru technologii oceniając, że to ułatwiłoby także prace legislacyjne.
- Polska jest wystarczająco dużym i silnym krajem żeby powiedzieć : dobrze, jesteśmy zainteresowani taką i taką technologią, a moim zdaniem powinna to być technologia PWR i nie należy tracić czasu na innych zainteresowanych dostawców technologii. Należy się skoncentrować na 3-4 ważnych oferentach i później powinni państwo tak skonstruować proces zakupów, żeby uzyskać efekt skali. Wtedy będzie znacznie łatwiej dostosować ustawodawstwo polskie do określonych standardów - radził mecenas Kostadin Sirleshtov, partner CMS Cameron McKenna.


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
     1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.