„Analiza: w Polsce jest miejsce i dla wiatru, i dla atomu”, Patrycja Batóg, wnp.pl

Polska powinna postawić na rozwój morskich farm wiatrowych, które będą bezpieczniejsze niż energetyka jądrowa, energia z nich pochodząca będzie tańsza, a inwestycje i ich obsługa zapewnią więcej miejsc pracy, wynika z raportu Morski wiatr kontra atom. Zdaniem Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej nie trzeba dokonywać takiego wyboru, bo w polskiej energetyce jest miejsce zarówno dla morskiej energetyki wiatrowej, jak i energetyki jądrowej.

- Wyniki analizy przeprowadzonej przez Fundację na rzecz Energetyki Zrównoważonej potwierdzają że energetyka wiatrowa na morzu jest źródłem konkurencyjnym dla energetyki jądrowej. Fundacja uważa jednak, że nie należy przeciwstawiać sobie tych dwóch nieemisyjnych źródeł energii, gdyż w polskiej energetyce, w perspektywie roku 2030 jest miejsce i dla elektrowni jądrowych, i dla morskich farm wiatrowych - podkreśla Maciej Stryjecki, prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej, niezależnego think-tanku, który prowadził własne analizy porównawcze uwarunkowań ekonomicznych, gospodarczych, społecznych i środowiskowych rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i energetyki jądrowej w Polsce.

Jak wynika z analiz FNEZ, do roku 2030 w polskim systemie elektroenergetycznym zostanie wyłączonych, z powodu zużycia, kosztów emisji CO2 oraz malejących zasobów węgla, połowa obecnych mocy węglowych (ok. 17,5 GW) tylko część z nich zostanie zastąpiona nowymi elektrowniami węglowymi i gazowymi oraz odnawialnymi źródłami energii, takimi jak biogaz, biomasa czy wiatr na lądzie. Pozostałe moce powinny być uzupełnione przez morskie farmy wiatrowe i nowoczesne bezpieczne elektrownie jądrowe.

- Do roku 2020 nie powstaną w Polsce elektrownie jądrowe, bo nigdzie na świecie nie wybudowano ich szybciej niż w 15 lat. Możemy więc liczyć, że pierwsza taka elektrownia, o mocy ok. 1,6 GW, powstanie w roku 2025, a druga ok. 2030. Tymczasem do roku 2020 można wybudować ok. 1 GW w morskich farmach wiatrowych, do roku 2025 kolejne 4 GW, a do roku 2030 nawet 10 GW - dodaje Maciej Stryjecki. Jego zdaniem, przykład Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Francji pokazuje, że można mieć w systemie i elektrownie morskie, i jądrowe. Niezbędny jest tylko właściwy rozwój sieci. Aby jednak morska energetyka mogła rozwijać się równolegle do jądrowej, rząd i parlament muszą wykonać dla tej branży taką samą pracę, jaką wykonano dla stworzenia systemu prawnego dla inwestycji jądrowych.

Fundacja na rzecz Energetyki Zrównoważonej jest głównym autorem zmian ustawowych, które w końcu lipca wejdą w życie i stworzą warunki do przygotowania pierwszych projektów morskich farm wiatrowych na polskich obszarach morskich. Fundacja kończy obecnie prace nad przewodnikiem po procedurach lokalizacyjnych i środowiskowych dla MFW w Polsce, który będzie pierwszym tego typu podręcznikiem, wskazującym jak przygotowywać projekty morskich farm wiatrowych w krajowych uwarunkowaniach prawnych.


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
    1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.