Elektrownia jądrowa szansą dla polskiego przemysłu i nauki.

Budowa elektrowni jądrowych w Polsce jest dużą szansą na rozwój polskiego przemysłu i polskiej nauki - to główna konkluzja z panelu "Inwestycje w energetykę jądrową - potencjalne efekty dla innych sektorów gospodarki", jaki odbył się w trakcie XI Kongresu Nowego Przemysłu.

- W roku 2020 udział polskiego przemysłu w całości polskiego programu jądrowego może wynieść ok. 10 proc., w roku 2024 ma wzrosnąć do 30 proc. a docelowo w 2030 r. ma to być już 60 proc. Tak znaczący udział wymaga znacznych i wspólnych wysiłków samych przedsiębiorstw, organizacji wsparcia przemysłu oraz strony rządowej - mówił Zbigniew Kubacki, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej Ministerstwa Gospodarki.

 
 

Zbigniew Kubacki powołał się przy okazji na obliczenia brytyjskiego Nuclear Industry Association, zdaniem którego brytyjski przemysł jądrowy będzie uczestniczyć w 57 proc. (wedle wartości) nowego programu jądrowego w Wielkiej Brytanii. 

300 polskich firm w projekcie jądrowym 

Ministerstwo Gospodarki posiada cztery kategorie zidentyfikowanych podmiotów, które mogą uczestniczyć w rozwoju polskiego programu jądrowego. 

Pierwsza to grupa firm, które w ostatnich 10 latach zrealizowały kilkadziesiąt projektów na rzecz europejskich elektrowni jądrowych oraz innych obiektów energetyki jądrowej, jak np. zakłady wzbogacania paliwa jądrowego. 

Kolejna grupa to przedsiębiorstwa zainteresowane rozpoczęciem kooperacji z energetyką jądrową. 

W Polsce funkcjonują również zakłady będące częścią międzynarodowych koncernów przemysłowych uczestniczących już w kooperacji ze światową energetyką jądrową. Są to np. polskie zakłady Alstom, Schneider Electric i ABB. 

Resort Gospodarki zakłada ponadto, że duża grupa polskich przedsiębiorstw dysponuje wystarczającym potencjałem kadrowym, organizacyjnym i produkcyjnym, który przy określonych (akceptowalnych) działaniach dostosowawczych może być zaadoptowany w celu rozpoczęcia kooperacji ze światową energetyką jądrową w tym na potrzeby polskiego programu jądrowego. Łącznie, we wszystkich grupach znajduje się blisko 300 podmiotów. 

Międzynarodowe szanse 

- Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że polskie firmy mogą działać z sukcesem na rynkach zagranicznych, także przy budowie obiektów jądrowych. Jestem przekonany, że wiele polskich firm znajdzie tam w najbliższych latach swoje szanse na zdobycie potrzebnych kompetencji - mówił Jacek Cichosz, prezes zarządu PGE EJ 1, czyli spółki mającej wybudować pierwszą elektrownię jądrową w Polsce. 

Jacek Cichosz przyznał jednak, że potencjał polskiego przemysłu nie odpowiada przyszłym potrzebom polskiego programu jądrowego. Zwracał jednak uwagę, że polskie firmy z powodzeniem zdobywają potrzebne doświadczenie na zagranicznych rynkach, uczestnicząc w atomowych projektach w innych krajach europejskich. Przypomniał, że do budowy elektrowni jądrowych przygotowują się Czechy, Słowacja, Węgry i Wielka Brytania i tam mogą swoje miejsce znaleźć także polskie firmy. 

Dostawcy technologii liczą na polski przemysł 

Współpracą z polskimi przedsiębiorstwami i uczelniami zainteresowani są dostawcy technologii, którzy chcą uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowej w Polsce. 

- Podpisaliśmy już "memorandum of understanding" z kilkoma polskimi firmami, wkrótce podpiszemy podobne umowy z kolejnymi 5 podmiotami. W Polsce kilka razy zorganizowaliśmy dni partnerów (Suppliers' Day), czyli spotkanie skierowane do polskich firm, które mogłyby uczestniczyć w budowie pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Wkrótce takie spotkanie zorganizujemy w Katowicach - zapowiadał Jean-André Barbosa, dyrektor Arevy na Europę środkowo-wschodnią. 

Areva współpracuje także z uczelniami wyższymi, już zawarła porozumienia z Politechniką Warszawską i Politechniką Wrocławską i rozmawia z innymi uczelniami. Na zaproszenie Arevy grupa studentów z Polski wizytowała obiekty jądrowe we Francji i Niemczech, w tym m.in. budowę bloku jądrowego Flamanville 3 we Francji. 

- Mamy także doświadczenia z polskimi firmami przy budowie elektrowni jądrowych. Na budowie bloku Olkiluoto III pracowało bardzo wiele polskich firm, przez moment język polski był drugim najczęściej używanym językiem na tej budowie, tuż za fińskim - podkreślał Jean-André Barbosa. 

Także GE Hitachi liczy na współpracę z polskim przemysłem i nauką. 

- W centrum projektowo-inżynieryjnym zatrudniamy ponad 1,5 tys. polskich inżynierów a lista firm z którymi GE Hitachi ma umowę o współpracy jest dosyć długa - informował Ziemowit Iwański, dyrektor wykonawczy GE Hitachi Nuclear Energy. 

GE Hitachi posiada także umowy o współpracy z Politechniką Warszawską, Akademią Górniczo-Hutniczą, Politechniką Gdańską i kilkoma innymi uczelniami. 

Ziemowit Iwański zwraca uwagę, że koncern GE uczestniczy w budowach bloków gazowo-parowych w Stalowej Woli i Włocławku a Hitachi buduje blok węglowy w Elektrowni Kozienice. 

- Te inwestycje sprawdzają nasze możliwości na polskim rynku - wskazywał Ziemowit Iwański. 

Ostrożnie z optymizmem 

Nie wszyscy są takimi optymistami jeśli chodzi o udział polskiego przemysłu w projekcie jądrowym jak Ministerstwo Gospodarki. 

- Poziom 60 proc. udziału polskiego przemysłu w projekcie jądrowym będzie trudny do osiągnięcia. Myślę, że przy tej skali projektu 40 proc. udział będzie bardzo dobrym wynikiem - prognozował Wiesław Różacki, dyrektor wykonawczy na Polskę Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe. 
Jego zdaniem, aby krajowy przemysł mógł w znaczącym stopniu uczestniczyć w projekcie jądrowym, konieczne jest bardziej intensywne niż dotychczas szkolenie fachowców a jedyną drogą dla polskich firm jest współpraca z zagranicznymi, doświadczonymi w tej branży firmami. To najlepsza droga zyskania odpowiednich kompetencji. 

- Polskie firmy mogą w naturalny sposób uczestniczyć w projekcie jądrowym już po zakończeniu budowy elektrowni przy jej serwisie. To zadanie na kilkadziesiąt lat - podkreślał Wiesław Różacki. 

Przypomniał jednocześnie, że niezbędne jest odpowiedzialne podejście po stronie tak inwestorów jak i zamawiających usługi oraz wykonawców. Wskazywał, że ci, którzy inwestują, powinni odpowiedzialnie obiecywać firmom potencjalne korzyści, a wykonawcy powinni się dobrze przygotować. 

Trzeba się uczyć 

- Po stronie polskich firm potencjał do budowy elektrowni atomowej w Polsce praktycznie dziś nie istnieje. W momencie kiedy wejdziemy w 2019 czy 2020 roku na plac budowy, kiedy będzie to wylanie pierwszej gruszki betonu, spotkamy się z problemem ilościowym jeśli chodzi zarówno o siły wytwórcze, a także jakościowe - przekonywał Jacek Czerwonka, dyrektor segmentu energetyka w Polimex-Mostostal. 

Jego zdaniem, polski przemysł może mieć problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości kadry inżynierskiej, wyspecjalizowanej w sektorze jądrowym. 

- Sześć lat, jakie nas dzielą od rozpoczęcia budowy elektrowni jądrowej, to raptem okres wykształcenia jednego rocznika absolwentów. Pamiętajmy przy tym, że będą oni dysponowali jedynie wiedzą teoretyczną - wskazywał Jacek Czerwonka. 

Jego zdaniem rozwiązaniem byłoby, gdyby dostawcy technologii podzielili się częścią swojego know how z polskimi partnerami i organizowały staże i praktyki dla polskiej kadry.

Zgodnie z upublicznioną w połowie maja br. strategią grupy PGE, w roku 2017 ma nastąpić podjęcie decyzji inwestycyjnej dotyczącej budowy elektrowni jądrowej. 

Według przyjętego przez rząd w styczniu br. Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) w latach 2017-2018 nastąpi wykonanie projektu technicznego i uzyskanie wymaganych prawem decyzji i opinii. 

Budowa pierwszego bloku jądrowego ma się rozpocząć w 2020 a blok ma być gotowy do końca 2024 r. W tym okresie ma rozpocząć się budowa kolejnych bloków i elektrowni jądrowych. 

Autor: Dariusz Ciepiela
Źródło: WNP.PL


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
    1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.