Mniejsze zło: atom czy węgiel?, Magdalena Szlaz, elektrownia-jadrowa.pl

Okazuje się, że węgiel jest tak samo jeśli nie bardziej radioaktywny niż odpady nuklearne. A to całkowicie burzy dotychczasowy światopogląd oparty na przekonaniu, że węgiel to jedynie wysoka emisja gazów cieplarnianych oraz ryzyko wystąpienia wypadków w kopalniach w trakcie jego wydobycia. Co więcej, gospodarka węglowa to świadoma dewastacja środowiska, prowadząca do nieodwracalnych skutków dla całego świata. Z kolei atom, mimo że czystszy i bardziej przyjazny również nie pozostaje bez skazy: mimo, że niewielkie, ale jednak niesie groźne w skutkach prawdopodobieństwo stopnienia rdzenia jądrowego. Świat musi wybrać mniejsze zło.

 

Jak donosi Scientific American Magazine Amerykańscy naukowcy prowadzący przez ostatnie kilkanaście lat badania związane z węglem jako paliwem energetycznym i jego wpływem na środowisko uzyskali zaskakujące wyniki, burzące stereotypowe podejście. Okazuje się, ze odpady węgla uwalniane w trakcie jego eksploatacji przez elektrownie są 100 razy bardziej radioaktywne od odpadów generowanych przez siłownie jądrowe, w celu wyprodukowania dokładnie takiej samej ilości energii. Przyczyną okazuje się skład węgla, posiadającego śladowe ilości uranu oraz toru, pierwiastków radioaktywnych. Ich ilość jest nieszkodliwa dla otoczenia, pod warunkiem, że węgiel nie jest spalany. W trakcie reakcji spalania stężenie obydwu pierwiastków wzrasta 10-krotnie.

Uran najczęściej odkłada się w glebie bądź wodzie wokół elektrowni, co nie pozostaje bez wpływu na pola uprawne, a w dalszej kolejności na produkowaną żywność. Co więcej, promieniowanie to jest również szkodliwe dla osób mieszkających w odległości 0,8 - 1,6 km od elektrowni. Nie bez znaczenia pozostają również takie miejsca jak wysypiska śmieci, składownie odpadów, opuszczone kopalnie czy kopalnie odkrywkowe, które niosą ze sobą wysokie ryzyko radioaktywności.

 

W 1978 roku J.P. McBride z amerykańskiego laboratorium Oak Ridge National Laboratory, chcąc przyjrzeć się kwestii radioaktywności węgla, przeprowadził badania dot. radioaktywności w elektrowniach węglowych w Tennessee oraz Alabamie, a następnie zestawił je z wynikami badań przeprowadzonych w elektrowni jądrowej, z reaktorem z wodą wrzącą oraz z wodą pod ciśnieniem. Okazało się, że promieniowanie wokół zwykłych elektrowni węglowych jest takie samo bądź wyższe i jednakowo niebezpieczne dla otoczenia jak w przypadku elektrowni jądrowych. Po przeprowadzeniu pomiarów wokół elektrowni węglowych okazało się, że roczna dawka wchłonięcia promieniowania jonizującego wynosi 18 miliremów, podczas gdy wskaźnik ten dla elektrowni jądrowych oscylował między 3-6 miliremów w jednakowym okresie czasu. 

Oszacowano również, że osoby mieszkające w okolicy obiektów spalających węgiel są narażone na pochłonięcie około 1,9 miliremów promieniowania rocznie (dla porównania człowiek wystawiony jest na wchłonięcie 360 miliremów promieniowania rocznie, pochodzącego ze skorupy ziemskiej, promieniowania kosmicznego etc.).

 

Zdaniem Dana Christensen z laboratorium ORNL zagrożenie życia czy zdrowia na skutek wystawienia na promieniowanie pochodzące ze spalania węgla jest niewielkie w porównaniu z kwaśnymi deszczami, bogatymi w tlenki siarki oraz azotany odpowiedzialne za unoszący się w miastach toksyczny smog, powstającymi na skutek emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.

Okazuje się, że prawdopodobieństwo doznania nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu w wyniku promieniowania pochodzącego ze spalanego węgla jak i z resztek radioaktywnych z elektrowni jądrowej jest jednakowo niewielkie w obydwu przypadkach. Na bezpośrednie ryzyko w przypadku węgla narażeni są górnicy, należy to jednak rozpatrywać w kategoriach ryzyka zawodowego,  a nie ogólnego. Ogólnym zagrożeniem dla środowiska są emitowane do atmosfery gazy cieplarnianie. To one motywują świat do przejścia z gospodarki węglowej na gospodarkę jądrową.

 

Jak donosi Scientific American Chiny do 2020 roku chcą czterokrotnie zwiększyć moc produkowanej energii w siłowniach jądrowych do 40,000 MW, w Stanach Zjednoczonych z kolei planuje się budowę 30 nowych reaktorów w kolejnych dekadach. Należy jednak pamiętać, że energetyka jądrowa również niesie ze sobą ryzyko. Mimo, że stopnienie rdzenia jądrowego jest mało prawdopodobne, jego konsekwencje mogą być katastroficzne dla otoczenia.

 

Cała kwestia sprowadza się do jednego: do wybrania mniejszego i mniej prawdopodobnego zła czyli codziennego i nieodwracalnego w skutkach pustoszenia środowiska poprzez emisję gazów cieplarnianych  czy mało prawdopodobnego, choć tragicznego w konsekwencjach stopienia rdzenia nuklearnego.

Fot. Bloomberg


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
    1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.