Polityka UE wymusza rozwój energetyki jądrowej w Polsce, wnp.pl

W świetle obecnej polityki energetycznej UE, w dłuższym okresie nie do otrzymania jest dominujący udział węgla w produkcji energii elektrycznej w Polsce. Alternatywą dla stabilnych dostaw energii z nieemisyjnych źródeł jest energetyka jądrowa - argumentowali uczestnicy panelu "Energetyka atomowa", jaki odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- Z przeprowadzonych analiz wynika, że istniejąca obecnie monokultura węglowa - ponad 90 proc. energii elektrycznej w Polsce produkowanej jest z węgla - w świetle polityki energetycznej UE jest nie do otrzymania w dłuższym okresie. Odnawialne Źródła Energii (OZE) odgrywają coraz większą rolę, ale jest ona wciąż uzupełniająca - mówił Zbigniew Kubacki, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki.

Jak zapowiedział, w Polsce do roku 2030 nastąpi istotna zmiana miksu energetycznego. Nastąpi zmniejszenie do 54 proc. udziału węgla w produkcji energii elektrycznej, z elektrowni jądrowych ma pochodzić 15-20 proc. energii. Wzrośnie udział OZE do 17 proc., zwiększeniu ulegnie również zużycie gazu ziemnego z 3 do 10 proc. To szansa dla gazu łupkowego.

Zbigniew Kubacki przekonywał, że elektrownie jądrowe mają najniższe koszty operacyjne i koszty zakupu paliwowa a są pewnym i stabilnym źródłem energii. Objętość paliwa jądrowego jest niewielka, więc można zgromadzić kilkuletnie zapasy, aby uniezależnić się od ewentualnych zaburzeń na rynku.

Dariusz Marzec, szef Zespołu Doradztwa dla Sektora Energetycznego w firmie doradczej KPMG ocenił, że trudno stawiać wiarygodne prognozy długoterminowe ponieważ otoczenie gospodarki jest zmienne.

- Nikt nie wie jakie będą ceny energii za 25 lat, nie wiemy nawet czy za pół roku będzie strefa euro. Musimy kierować się więc zdrowym rozsądkiem i dywersyfikować źródła energii. Technologia jądrowa jest stosowana na całym świecie i Polska również powinna z niej skorzystać. Polska jest otoczona krajami, gdzie energetyka jądrowa już jest rozwinięta - przekonywałDariusz Marzec.

Przedstawiciele dostawców technologii jądrowych zgodnie przekonywali, że energetyka jądrowa na świecie ma przed sobą wspaniałą przyszłość.

- Rozwój energetyki jądrowej jest wolniejszy niż przewidywano jeszcze 5 lat temu - przyznaje Daniel Roderick, wiceprezes ds. nowych projektów jądrowych z GE Hitachi Nuclear Energy.

Jego zdaniem technologia jądrowa będzie jednak coraz bardziej akceptowana na świecie. Jak informuje, w Stanach Zjednoczonych akceptacja dla energetyki jądrowej w roku 2012 jest większa niż w roku 2011.

W lutym br. po raz pierwszy od 34 lat rządowy regulator badań i energetyki nuklearnej ze Stanów Zjednoczonych (US Nuclear Regulatory Commission) udzielił zezwolenia na budowę elektrowni jądrowej. Elektrownia ma powstać w Vogtle, w stanie Georgia. Przygotowywane są plany budowy kolejnych dwóch elektrowni jądrowych w Stanach Zjednoczonych.

- Wierzymy w dobrą przyszłość energetyki jądrowej na świecie, są ku temu dobre podstawy - elektrownie jądrowe nie emitują CO2, zapewniają stabilne dostawy energii po przewidywalnych kosztach - mówi Bruno Blotas, odpowiedzialny za rozwój Arevy w Polsce i krajach bałtyckich.

W swoich długoterminowych prognozach rynkowych Areva obniżyła przewidywania co do wzrostu globalnej jądrowej mocy zainstalowanej w stosunku do prognoz z 2010 roku z 659 do 583 GWe do 2030 r., ale rynek będzie nadal rósł w tempie 2,2 proc. rocznie, co oznacza 200 nowych reaktorów. Znacząca część ma powstać w Azji, ale także w Europie, w tym m.in. w Finlandii, w Czechach i we Francji.

Również Gary Shuttleworth, odpowiedzialny za międzynarodowy rozwój Westinghouse Electric Company, zwraca uwagę, że wiele projektów jądrowych planowanych jest w Azji, a także w Ameryce Południowej.

- Nowe bloki jądrowe planowane są także w kilku krajach UE, jak Wielka Brytania, gdzie co prawda po awarii w Fukushimie prace nad projektami jądrowymi zostały wstrzymane, ale potem je wznowiono- informuje Gary Shuttleworth.

Marcin Ciepliński, dyrektor ds. strategii i rozwoju PGE Energia Jądrowa, komentując napięcia społeczne wokół budowy elektrowni jądrowych wskazywał, że poziom akceptacji dla tej technologii może się znacznie różnić pomiędzy regionami jednego państwa. Jako przykład podał Francję, która w UE posiada najbardziej rozwiniętą energetykę jądrową. Ale nawet tam, w różnych regionach jest różne podejście do energetyki jądrowej.

- Bardzo dobrze widać to po sąsiedzkich regionach Normandii i Bretanii, w północnej Francji. W Normandii energetyka jądrowa kwitnie, są tam elektrownie jądrowe a w Bretanii zgody na rozwój energetyki jądrowej nie było i nie ma - informował Marcin Ciepliński.

Jak ocenił, w Polsce nie ma totalnego oporu wobec energetyki jądrowej.

- Mamy totalny opór przeciwko wszystkiemu co zmienia krajobraz gospodarczy, czy to wiatrak, spalarnia odpadów czy inne inwestycje - dodał Marcin Ciepliński.

Jego zdaniem, aby pozyskać społeczną akceptację dla inwestycji jądrowych potrzebne są szczere rozmowy ze społecznością lokalną i poznanie ich oczekiwań, w tym także tego, co społeczność chciałaby w zamian za powstanie elektrowni jądrowej.

Bruno Blotas z Arevy podkreślił, że obawy społeczne związane z energetyką jądrową są naturalne i trzeba je zrozumieć. Ludzie boją się, że w ich sąsiedztwie powstanie elektrownia jądrowa i że zabije to turystykę. Tak jednak nie musi być, podał przykład Normandii, gdzie elektrownie jądrowe są w miejscowościach turystycznych i branża hotelarska się z tego cieszy.

Krzysztof Wilbik, dyrektor Projektu Jądrowego z EDF Polska, przypomniał niedawne spotkanie Hanny Trojanowskiej, pełnomocnika rządu ds. polskiej energetyki jądrowej, z polskimi parlamentarzystami, którzy nie mieli pełnego zrozumienia powodów rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. Jego zdaniem w kampanię informacyjną dot. energetyki jądrowej powinny włączać sięróżne środowiska i organizacje społeczne.

- Rząd i PGE nie powinni pozostać sami, potrzebna jest współpraca różnych organizacji i stron - podkreśla Krzysztof Wilbik.

Bogusław Piasecki, wiceprezes Urzędu Dozoru Technicznego wskazywał, że rozwój energetyki jądrowej to szansa na rozwój całej polskiej gospodarki. Wiele polskich przedsiębiorstw już posiada doświadczenie w budowie elektrowni jądrowych, dla innych budowa elektrowni jądrowej w Polsce będzie szansą na zdobycie takich doświadczeń, które będą mogły być wykorzystane w kolejnych inwestycjach.

Mniejszy optymizm niż większość uczestników panelu zaprezentował Grzegorz Górski, prezes zarządu GDF Suez Energia Polska. Zwrócił uwagę, że GDF Suez jest operatorem elektrowni jądrowych we Francji i Belgii, ale nie planuje budowy nowych tego typu obiektów.

- Nie ma co chować głowy w piasek, awaria w Fukushimie miała potężny wpływ na przyszłość energetyki jądrowej - podkreśla Grzegorz Górski.

Przypomina, że w Japonii wyłączono wszystkie elektrownie jądrowe, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to już definitywny koniec energetyki jądrowej w tym kraju. Także w Europie rozpocząłsię odwrót od energetyki jądrowej, co widać m.in. na przykładzie Niemiec, Szwajcarii czy Belgii.

Prezes Górski cytował nowego prezydenta Francji, François Hollanda, który ocenił, że uzależnienie Francji od energetyki jądrowej jest zbyt duże i dlatego konieczny jest rozwój energetyki odnawialnej pomimo, że wymaga ona mechanizmów wsparcia.

Z powodu wycofania się partnerów międzynarodowych, fiaskiem zakończyły się plany budowy elektrowni jądrowych Cernavoda w Rumunii i Belene w Bułgarii.

 Autor: Dariusz Ciepiela

Źródło: wnp.pl


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
     1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.