„Premierowie Polski i Republiki czeskiej o atomie”

W piątek 15 lipca b.r. premier Republiki Czeskiej - Petr Nečas oraz Polski - Donald Tusk zamierzają spotkać się w Pradze, by wspólnie porozmawiać o przyszłości energii nuklearnej. Obydwaj jednogłośnie popierają kontynuację programu jądrowego. Jedyną kwestią sporną mogą okazać się tzw. stress testy, w których politycy reprezentują odmienne stanowisko.

Kancelaria premiera Czech poinformowała, że agenda spotkania przewiduje czas na dyskusję dotyczącą energii nuklearnej, z uwzględnieniem tzw. stress testów, którym mają być poddane wszystkie działające na terenie Unii Europejskiej elektrownie jądrowe.

Mimo, że główny zarys został już ustalony pozostaje kilka szczegółów, wymagających doprecyzowania, co może poróżnić obydwa kraje. Polska jest zagorzałym zwolennikiem szczegółowych analiz i kontroli nie tylko na ternie Unii, ale także w krajach sąsiadujących. Czechy z kolei, posiadające dwie siłownie jądrowe Dukovany i Temelin, obawiają się, że mogłyby ich nie przejść pomyślnie.

Zagadnienia związane z ryzykiem wystąpienia ataku terrorystycznego oraz możliwościami przeciwdziałania mu nie zostały uwzględnione w ostatecznej wersji dokumentu z maja b.r. określającego warunki i kryteria przeprowadzania stress testów. Zamiast tego, pojawił się zapis o „zaistnieniu wydarzeń, które mogą doprowadzić do zaburzenia systemu bezpieczeństwa wymagającego zarządzania awariami z uwzględnieniem czynników ludzkich i organizacyjnych.”

Jednak mimo różnicy zdań Czechy mogą liczyć na pełne zaangażowanie i poparcie przez Polskę kontynuacji programu nuklearnego, który jest w chwili obecnej zagrożony negatywną polityką Niemiec wobec atomu, wynikającą z marcowych wydarzeń z Fukushimy. Z kolei Polsce, która nie posiada ani jednej siłowni jądrowej zależy, by zrealizować projekt budowy i dołączyć do krajów produkujących energię z atomu. Jedną z przyczyn są restrykcyjne limity oraz kosztowne prawa do emisji gazów cieplarnianych, które mogą w znaczny sposób osłabić polską gospodarkę, zwłaszcza przemysł.

Decyzja niemieckiego rządu dotycząca rezygnacji z atomu oraz zamknięcia wszystkich pracujących obecnie elektrowni jądrowych do 2022 roku wywiera nacisk również na Czechy. Martin Roman, prezes czeskiego koncernu energetycznego CEZ 29 czerwca na posiedzeniu parlamentu powiedział, że odczuwa ogromną presję ze strony Niemiec a także sąsiadującej Austrii dotyczącą przerwania programu jądrowego. CEZ nieustannie szuka możliwości ekspansji na nowych rynkach, gdzie mógłby sprzedawać energię wyprodukowaną z atomu. To dlatego w chwili obecnej rozbudowuje swoją elektrownię jądrową Temelin o dwa kolejne reaktory.

Firma CEZ, w której 70% udziałów należy do państwa czeskiego, przygotowała również opcje ewentualnej kolejnej rozbudowy Temelina o dodatkowe reaktory, nie wspominając jednak o miejscu ich rozlokowania. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być rozbudowanie elektrowni Dukovany o trzeci reaktor w ramach spółki joint venture z rządem Słowacji.

Jednak centro-prawicowy rząd Słowacji nie jest tak skory do współpracy jak poprzedni, z którym spółka zawarła porozumienie. W tej sytuacji Polska może okazać się idealnym partnerem do współpracy z czeskim koncernem CEZ i miejscem realizacji jego planów.

źródło: czechposiition.com

fot: www.premier.gov.pl/


 

Kalendarz wydarzeń

Mon Tue Wed Thu Fri Sat San
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
O portalu | Korzystanie z serwisu | Kontakt w sprawie partnerstwa | Zastrzeżenia prawne

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruk, powielanie, dystrybucja lub w innej, jakiejkolwiek formie, przetwarzanie, bez zgody Wydawcy jest zabroniony. Działania wbrew powyższym zapisom skutkują odpowiedzialnością karną wynikającą z prawa autorskiego i praw pokrewnych.
Copyright © 2010-2016 by elektrownia-jadrowa.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.